Pomogła: 9 razy Posty: 910 Piwa: 226/429 Skąd: z drugiej strony monitora
Wysłany: Sro 16 Gru, 2009 23:40 Casa - z tematu kontrowersyjny wykup z pseudo
Żmija napisał/a:
Kasa bardzo dobrze, mam nadzieję, ze na koniec przyszłego tygodnia go wykastruję. Adopcyjny, co mnie cieszy bardzo. Ruchliwy, zrównoważony, trochę szczekający. Nie niszczy, nie załatwia się u siebie. Na spacerach nie próbuje uciekać, trzyma się blisko i włazi pod nogi. Bardzo zainteresowany psami, sprawdzany na razie tylko z sukami, wyłącznie próbuje kryć. Jest to pewien problem, który mam nadzieję kastracja zmniejszy, ale na pewno nie zlikwiduje.Reszta to kwestia pracy. Nieagresywny przy dotyku, zabiegach pielęgnacyjnych, zdejmowany z suki, przy przymusie. Bardzo, bardzo przytulny i buziaczkowy. Zdjęcia mam marne, bo chłopak się nie zatrzymuje a ze mnie fotograf.... W tym tygodniu powinny być lepsze.
Bardzo pilnie potrzebuję transportu CASANOWY z RADOMIA do Warszawy. Nie mogę pojechać rano, a Casa musi natychmiast trafić do specjalisty kardiologa. Ma bardzo powiększone obydwie komory serca, dlatego dziś u Żmiji stracił przytomność.
Jest już po pierwszych badaniach w klinice w Radomiu tym bardziej trzeba go jak najszybciej zabrać!!!
około południa Edi miała sama pojechać (chyba że ktoś się zgłosił),dopiero wieczorem coś będzie wiadomo więcej ,niestety Casa ma wadę serca na ile poważną to się jeszcze okaże Trzymam mocno kciuki za niego
Kardiologiem nie jestem, ale na zdjęciu serce wygląda koszmarnie- bardzo powiększone, podnosi tchawicę, etc. Pozostaje czekać na wizytę u specjalisty, trzymam za niego mocno kciuki. W klinice dziś był przesłodki, aż się serce kroiło, jak chciał się przytulać.
Casanowa dowieziony na Gagarina. Niestety ma dwie wrodzone wady serca:
podzastawkowe zwężenie aorty o średnim stopniu nasilenia + zastawkowe zwężenie tętnicy płucnej typu A o średnim stopniu nasilenia.
Można z tym żyć, ale niestety trzeba zapomnieć o brykaniu z innymi psiakami. Trzeba prowadzić spokojne zycie emeryta, mimo że Casa nie ma więcej niż dwa lata.
Jest cuuuuudnym psem. Całą drogę do Wawy jechał grzecznie na tylnym siedzeniu. Luzem co jakiś czas przytulał się do mojej głowy i dalej grzecznie siadał, albo się kładł.
Jest niesamowitym pluszakiem.
Zero agresji. Można z nim zrobić wszystko. Do badania trzymałyśmy go we trzy tak chciał zwiewać, ale nawet fafla nie podniósł na żadną z nas
dostał propranolol 10mg 2x dziennie
oridermyl - bo niestety uszy są nadal w złym stanie. W nie najlepszym stanie ma skórę (poza łupieżem) i czeka w związku z tym na konsultację dermatologiczną.
Jutro kontrolnie obejrzy go Pani Kardiolog
oczywiście nie muszę dodawać, że po raz kolejny dostaliśmy zniżkę
Tak naprawdę po zbadaniu przez dr Tęczę - tuz po nowym roku - Casę można zabierać. Tylko dokąd... potrzebny dom bez innych zwierząt, małych dzieci. Generalnie bardzo spokojny dom, który nie będzie Casy nakręcał - bo to mu zabronione.
Chciałam podziękować Vivie za pomoc - jak zwykle można na nią liczyć!
Chcę również podziękować wszystkim osobom, które deklarowały transport - zwłaszcza Jagnie. Dziękuję bardzo i doceniam
Można z tym żyć, ale niestety trzeba zapomnieć o brykaniu z innymi psiakami. Trzeba prowadzić spokojne zycie emeryta, mimo że Casa nie ma więcej niż dwa lata.
tylko jak to wytłumaczyć psiakowi?
Ediii napisał/a:
Chciałam podziękować Vivie za pomoc - jak zwykle można na nią liczyć!
Chcę również podziękować wszystkim osobom, które deklarowały transport - zwłaszcza Jagnie. Dziękuję bardzo i doceniam[/b]
Czasami żałuję ,że nie mieszkam gdzieś bliżej Wawy...ale tylko dlatego że nie mogę pomóc inaczej jak tylko na odległość
Duuuużo zdrówka dla Casy i mam nadzieję ,że w Nowym Roku Casa szybciutko znajdzie DS!
_____________________________ Żyć żeby kochać ,kochać żeby żyć....
Spike w moim sercu na zawsze!
trzeba będzie mu meliskę do picia, zamiast wody dawać
yarodh napisał/a:
Czasami żałuję ,że nie mieszkam gdzieś bliżej Wawy...ale tylko dlatego że nie mogę pomóc inaczej jak tylko na odległość
każda pomoc się liczy, a zwłaszcza finansowa. Dziękuję Jarek
yarodh napisał/a:
Duuuużo zdrówka dla Casy i mam nadzieję ,że w Nowym Roku Casa szybciutko znajdzie DS!
jest osoba zainteresowana Casanową, mam nadzieję, że jego choroba nie będzie przeszkodą. Jestem w stałym kontakcie z Panem Jackiem. O wszystkim już wie, ba, będzie Casę odwiedzał na Gagrina. Mam nadzieję, że zdecyduje się na wspólne z nim życie, tym bardziej, że dla Casy jest to dom IDEALNY!
Dajcie znać, jakie leki będą potrzebne, mam tego trochę. Tak jak mówiłam od początku, dorzucam się do kastracji, jeśli tylko będzie możliwa - jak się ma serduszko do narkozy? Przyszłemu właścicielowi mogę też przekazać nitroglicerynę w sprayu, do stosowania doraźnego w przypadku omdlenia - bez niej na żaden spacer nie szłam. Spacery wskazane, aby zwiększać wydolność serducha, bez szaleństw oczywiście. Najgorsze będą wysokie temperatury, bardzo osłabiają sercowców. Z witaminek wspomagających - doskonały jest olej z wiesiołka (150 kapsułek kosztuje ok. 22zł, 1 dziennie), witamina E+beta-karoten - też 1 dziennie (ok.20zł opak. 30 sztuk - mam, mogę podesłać), witamina B complex - 1 dziennie, koszt ok. 4zł 30 tabletek.
Co do kastracji - wątpię, aby - przynajmniej w najbliższym czasie - była możliwa. Narkoza odpada. Przede wszystkim musimy się skupić na wyleczeniu uszu, skóry a później zębów. Jest dokładnie tak jak było z BiPi. Tuż po nowym roku skontaktuję się z dr. Kurskim i wszystko ustalę.
Kardiolog mi dziś powiedziała, że w momencie kiedy unormuje się farmakologicznie jego "przepływy" można zrobić taki zabieg w "głupim jasiu".
Jak możesz przesłać te leki, które masz zbędne (z instrukcją obsługi) wyślij proszę na mój adres (wyślę sms-em). Bez względu na to czy Pan Jacek zdecyduje się na adopcję, czy nie - leki się przydadzą.
Zresztą i tak pewnie o wiele rzeczy będę Cię pytać, bo w sprawach sercowych jesteś - bez wątpienia - ekspertem.
Ekspertem się nie czuję, same przykre doświadczenia dały mi trochę wiedzy. Jeśli możesz, to zapytaj weta, czy może dostawać vetmedin, bo o ile kojarzę, to w przypadku zwężenia aorty jest niewskazany. Enarenal obniża ciśnienie, tak jak propranolol. Jak na spokojnie ustalicie już tryb leczenia, to dajcie znać.
Co do kastracji - wątpię, aby - przynajmniej w najbliższym czasie - była możliwa. Narkoza odpada. Przede wszystkim musimy się skupić na wyleczeniu uszu, skóry a później zębów. Jest dokładnie tak jak było z BiPi. Tuż po nowym roku skontaktuję się z dr. Kurskim i wszystko ustalę.
Kardiolog mi dziś powiedziała, że w momencie kiedy unormuje się farmakologicznie jego "przepływy" można zrobić taki zabieg w "głupim jasiu".
Jak możesz przesłać te leki, które masz zbędne (z instrukcją obsługi) wyślij proszę na mój adres (wyślę sms-em). Bez względu na to czy Pan Jacek zdecyduje się na adopcję, czy nie - leki się przydadzą.
Zresztą i tak pewnie o wiele rzeczy będę Cię pytać, bo w sprawach sercowych jesteś - bez wątpienia - ekspertem.
Jak to leczenie jak z BiPi na początku ??
A co działo się z Casą do tej pory
Bo skoro wyciągaliście je w tym samym czasie a Bipi wraca do normy????
Ekspertem się nie czuję, same przykre doświadczenia dały mi trochę wiedzy. Jeśli możesz, to zapytaj weta, czy może dostawać vetmedin, bo o ile kojarzę, to w przypadku zwężenia aorty jest niewskazany. Enarenal obniża ciśnienie, tak jak propranolol. Jak na spokojnie ustalicie już tryb leczenia, to dajcie znać.
Jutro będę rozmawiała z Panią dr to o wszystko zapytam. Może jeszcze jakieś pytania powinnam zadać?
[ Dodano: Czw 31 Gru, 2009 00:32 ]
xena napisał/a:
Jak to leczenie jak z BiPi na początku ??
A co działo się z Casą do tej pory
Bo skoro wyciągaliście je w tym samym czasie a Bipi wraca do normy????
Nic nie rozumiem/........
BiPi była leczona kompleksowo w klinice. Casa, ponieważ - po wstępnej konsultacji u weta w Radomiu - był psem zdrowym, nie wymagał umieszczania go w Klinice. Poza tym inaczej się leczy psa w hotelu, a inaczej w szpitalu. Tu pretensji do nikogo mieć nie można. Tylko do weta, że się nie zorientował...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach